"wszyscy staraja sie wejsc w jej głowe i zrozumiec..."
18.10.2006 :: 13:29 | Link | nie krzycz. (8)

"wszyscy staraja sie wejsc w jej głowe i zrozumiec..."

 

Ja wierze, ale w nie takiego Boga jak Ty.

Chcę wierzyć w to,

że ktoś mnie kocha i nade mną czuwa.

W to co Kościół nam przekazuję nie wierzę.

Nie akceptuję tego.

Po prostu.

Ale w coś wierzę.

Bo człowiek musi w coś wierzyć,

musi komuś powierzyć swoje  smutki, marzenia, radości.

I wierząc w taką istotę człowiek nigdy nie będzie sam.

Ludziom łatwiej jest uwierzyć,

że ich życie jest w rękach kogoś innego.

Czują się wtedy bezpiecznie i lekko,

bo jak coś nie wyjdzie to zawsze mogą  zrzucić winę na tą istotę.

Bo nikt nie chce być odpowiedzialny tak w pełni za samego siebie.

Za duży to ciężar jest.

 

Każdy ma swoją ulubioną piosenkę, taką o sobie.

Kiedyś napisałaś mi, że słuchasz Ani Dąbrowskiej.

Moja piosenka  z jej repertuaru to Inna.

I cały czas zastanawiam się ile jeszcze osób kocha tę piosenkę...

 

Nadzieją się z Tobą podzielę, taką iskierkę Ci dam.

Bo ja kocham się dzielić, nawet tym czego prawie nie mam.

Taka ze mnie altruistyczna egoistka.

 

P.S: polowanie na Dom nad rozlewiskiem zaczęłam.

 

Pozdrawiam

 

Twoja M.