nauczylam sie robic cos w htmlu. mala rzecz a cieszy. zastoj myslowy. nic nie pisalam ostatnio, ani w "ksiazce", ani Tutaj. wszystkie szkice sa w mojej glowie. i tam juz chyba pozostana... bo tak bedzie lepiej. nie mam sily i ochoty pisac. juz mnie to nie bawi. czytam w kolko te kilkanascie stron mojej powiesci i nic. zero. nie moge pisac dalej. nie umiem.
Name:

Komentarze:

23.01.2006, 12:40 :: 84.205.10.112
mietowa-herbata
Zdradliwa wena, raz jest raz jej nie ma (;
*:


23.01.2006, 08:18 :: 83.29.41.237
adi
jak ja się nauczyłem htmla to też się cieszyłem przeogromnie i duny byłem z tego jaki geniusz ze mnie :D

taki przestój czasem pomaga, trzeba odpocząć i świeże pomysły na papier przelać

ale z bloga nie znikaj czasem :>

22.01.2006, 23:28 :: 80.55.211.86
madamme nemusou
trzeba w tej powieści podłożyć bombę
nieświeżą cykorię w lodówce
zmianę pogody
ciekawe, co teraz porabiają mrówki

22.01.2006, 22:03 :: 83.24.240.161
beetlejuice
to pewnie tylko chwilowy zastój. nie martw się :)


..ja nie potrafie przelac szkicy na papier. ani na cokolwiek. nawet na slowa. jest to tak spontaniczne jak nic w moim zyciu. ba! ja nawet jak chce cos powiedziec to mi nie wychodzi. stresuje mnie to jak ktos mnie slucha, i zupelnie nie umiem dobrac slow. wiec sie ciesz ze przynajmniej pisac umiesz :) i mowic. bo ja na przyklad nie potrafie.

chociaz w sumie na upartego to moze i kazdy potrafi. :) np. ja teraz umiem :D lol.

a html to ja znam dobrze. jak chcesz to moge ci pomoc kiedy bedziesz chciala. jesli bedzie jakis problem. buź :*